
– To upokarzające, że podczas upałów mieszkańcy Bogatyni muszą szukać ochłody nad zbiornikami wodnymi w rejonie Zittau, Hradka oraz Zgorzelca – mówi Artur Oliasz, kandydat Sojuszu na burmistrza Bogatyni.
Aktualnie w Bogatyni nie ma ani jednego odkrytego kąpieliska. Do tego bogatyński zalew doprowadzono do stanu haniebnego dla mieszkańców, a zwłaszcza dla ludzi, którzy przed laty budowali go dla dobra ogółu w czynie społecznym. Bogatynianie aby spędzić czas nad wodą jeżdżą: na Witkę, Kristinę, do Liberca, Olbersdorfu, a nawet nad zalew w Czerwonej Wodzie.
– Jak zostanę burmistrzem doprowadzę do budowy kąpieliska w Bogatyni lub w bliskim sąsiedztwie naszego miasta. O wskazanie optymalnej lokalizacji zwrócę się do specjalistów hydrologów. W sezonie letnim na kąpielisko będzie można dojechać autobusami komunikacji miejskiej – zapowiada Artur Oliasz.
– Jako kandydat lewicy nie zamierzam obiecywać: budowy akwaparku na Trójstyku, ściany wspinaczkowej, trasy linowej albo „rodzinnych przejazdów drezyną po zamkniętych odcinkach torów kolejowych”*. Deklaruję jednak, że podejmę działania aby w przyszłej kadencji samorządu bogatynianie otrzymali kąpielisko, bo to im się po prostu zwyczajnie należy – mówi Artur Oliasz.
– Jestem przekonany, że w przyszłej Radzie Gminy i Miasta znajdą się radni, którzy poprą taką inicjatywę. Dostęp do rekreacji to dziś prawo a nie przywilej, a przecież nie każdy ma możliwość wyjazdu w tym celu poza Bogatynię. Budowa kąpieliska, będzie elementem wyrównywania szans mieszkańców Bogatyni w stosunku do sąsiednich gmin – dodaje Paweł Kamiński, kandydat SLD na przewodniczącego rady. * Andrzej Grzmielewicz, "Nowy burmistrz. Gmina z pasją". Bogatynia 2006 r.
Fot. Paweł Kamiński
|