| Przewodniczący nie miał uprawnień, ale mógł zwołać sesję |
|
14-07-2010 21:51 Napisany przez Paweł Kamiński
|
Prawnik Urzędu Miasta i Gminy w Bogatyni twierdzi, że Przewodniczący Rady Gminy i Miasta Paweł Szczotka nie miał uprawnień do zwołania, kompromitującego dla burmistrza Andrzeja Grzmielewicza, spotkanie w Hokerze. Wszystko byłoby w porządku, gdyby dyskusja, która tam się odbyła byłaby punktem obrad sesji. Podczas spotkania z przedstawicielami największych przedsiębiorstw z terenu gminy, które odbyło się w maju, prezesi zarzucili Andrzejowi Grzmielewiczowi utrudnianie prowadzenia działalności gospodarczej, rzucanie kłód pod nogi inwestorom i uprawianie politykierstwa ich kosztem. Zdaniem adwokata Roberta Greba przepisy ustawy o samorządzie gminnym jednoznacznie kształtują usługowy charakter funkcji przewodniczącego w stosunku do rady gminy. – Nie ma zatem podstaw do przyznania przewodniczącemu jakichkolwiek innych uprawnień niż wymienione w tym przepisie. Tym samym stwierdzić należy, iż Przewodniczący Rady nie ma uprawnień do zwoływania jako przewodniczący innych spotkań z udziałem radnych, czy innych osób. Jeżeli takie zaproszenie zostało wystosowane, to było to zaproszenie mające charakter indywidualny, nie mogło być sygnowane przez przewodniczącego, ale było to zaproszenie od osoby prywatnej. Inna byłaby sytuacja, gdyby dyskusja, która odbyła się w tej restauracji byłaby punktem w porządku obrad sesji – napisał Robert Greb.
|
|
Komentarze (3)
|
|
|
|




