| Burmistrzowie chcą łączenia szpitali |
|
19-06-2010 12:36 Napisany przez Paweł Kamiński
|
Przez ostatnie cztery lata władze Bogatyni nie zrobiły nic, żeby poprawić kondycję bogatyńskiego szpitala. Wręcz przeciwnie – nakłady na programy profilaktyczne spadły, a inwestycje wręcz się załamały. Teraz burmistrzowie jedyną nadzieję widzą z przyłączeniu bogatyńskiej placówki do Wielospecjalistycznego SP ZOZ-u w Zgorzelcu. Przypomnijmy. Na początku kadencji władze Bogatyni chciały sprzedać szpital – analogicznie jak telewizję kablową. Samorząd miał na tym skorzystać, bo – według włodarzy Bogatyni – nie musiałby już dopłacać do jego utrzymania. Skorzystać mieli też mieszkańcy, bo zakres usług w prywatnej lecznicy miał być szerszy, a ich jakość wyższa. Pozytywną opinię w sprawie sprzedaży wydała już nawet rada społeczna placówki. Jednak władze gminy z pomysłu się wycofały. Na początku kadencji rozpoczęto też rozmowy na temat ewentualnej fuzji bogatyńskiej placówki ze szpitalem w Zgorzelcu. Rozmowy bardzo szybko utknęły w martwym punkcie. Wkrótce burmistrz Andrzej Grzmielewicz odwołał dyrektor Elżbietę Zakrzewską, by zastąpić ją swoim partyjnym kolegą Romanem Kulczycki. Sprawa była przedmiotem dyskusji podczas ostatniej sesji Rady Gminy i Miasta. Radny Jacek Kuciński (PO) zapytał obecną na sesji dyrektor Wielospecjalistycznego Szpitala SP ZOZ w Zgorzelcu Zofię Barczyk, czy widzi możliwość połączenia placówek. Ta odpowiedziała, że decyzja w tej sprawie należy do gminy. Zaznaczyła jednak, że jej zdaniem szpitale powinny być konsolidowane. Po niej zabrał głos wiceburmistrz Jerzy Stachyra, który powiedział, że decyzja w tej sprawie należy do rady. – Jako urzędnicy mamy tę procedurę rozpracowaną, są gotowe projekty uchwał, leżą w szufladzie. Ta decyzja należy jednak do Rady Gminy i Miasta – mówił Jerzy Stachyra. Na tę wypowiedź zareagował przewodniczący Rady Paweł Szczotka. Jak powiedział, takie przerzucanie odpowiedzialności na radę jest „szczeniackie”. Jego zdaniem bogatyński szpital potrzebuje strategii, ale decyzje w sprawie jego przyszłości powinny zapaść już w przyszłej kadencji samorządu. Po nim zabrał głos burmistrz Andrzej Grzmielewicz, który powiedział, że warto wrócić do dyskusji na temat konsolidacji szpitala zwłaszcza, że wkrótce ruszy modernizacja drogi Bogatynia-Zgorzelec i pacjenci będą mogli być szybko transportowani do Zgorzelca.
Zofia Barczyk: Nie ma innej drogi – szpitale powinny być konsolidowane.
Jerzy Stachyra: Projekty dokumentów leżą w szufladach.
Paweł Szczotka: To jest najgorszy z możliwych okresów do podejmowania takich decyzji.
Andrzej Grzmielewicz: Zasadnym byłoby wrócić do dyskusji na temat konsolidacji szpitali w kontekście planowanej modernizacji drogi Bogatynia-Zgorzelec.
|
|
Komentarze (2)
|
|
|
|




