| Daniel Fryc: naczelnik nie dopełnił obowiązków |
|
17-03-2010 16:07 Napisany przez Paweł Kamiński
|
![]() Podczas wczorajszej sesji radny Piotr Nosal ujawnił, że w projekcie uchwały dotyczącej zmian w budżecie znajduje się 161 tys. zł na budowę na zagospodarowanie punktu czasowego przechowywania zwierząt przy ul. Zgorzeleckiej, podczas gdy prace zostały wykonane, zanim wniosek trafił do rady. Sekretarz gminy Daniel Fryc wyjaśnia o co chodzi w całej sprawie. Jak mówi Daniel Fryc, inwestycja była przewidziana w ubiegłorocznym Gminnym Funduszu Ochrony Środowiska. Na jej realizację został przeprowadzony przetarg. Koszt punktu czasowego przechowywania zwierząt sięgnął około 400 tys. zł. Prace zostały zakończone w grudniu ub. roku i również w grudniu rozliczone. W trakcie inwestycji okazało się, że konieczne jest wykonanie robót dodatkowych, dotyczących nie ujętych w dokumentacji projektowej, m. in. innego sposobu zasilania obiektu. Konieczne było też wykonanie muru oporowego. Okazało się też, że projektant przewidziała za mało kostki chodnikowej. Jak wynika z dokumentów, jak i wypowiedzi sekretarza, prace dodatkowe zostały wykonane bez zachowania właściwych procedur. Zdaniem Daniela Fryca pomiędzy inwestorem a wykonawcą powinny zostać spisane tzw. protokoły konieczności określające zakres niezbędnych prac dodatkowych. Na ich podstawie powinien zostać sformułowany wniosek do burmistrza. Tymczasem wniosek do burmistrza o 161 tys. zł został skierowany już po wykonaniu tych prac. – Moim zdaniem doszło do niedopełnienia obowiązków służbowych przez naczelnika wydziału ochrony środowiska Ryszarda Kozińskiego. W mojej ocenie jego zachowanie wypełnia definicję utraty zaufania przez pracodawcę. Tym bardziej, że chodzi o osobę w wieloletnim stażem – mówi Daniel Fryc. Niezależnie od tego sprawę ma zbadać Komisja Rewizyjna Rady Gminy i Miasta. Chyba warto, aby sprawdziła również, jak nadzoruje pracę swoich naczelników zastępca burmistrza ds. inwestycji Dominik Matelski. |
|
|
|





