| Przetarg nie wypali, bo brakuje kasy? |

Na organizację Karbonaliów brakuje 150 tys. zł – oświadczył dziś burmistrz Bogatyni Andrzej Grzmielewicz.
Dwa tygodnie temu Urząd Miasta i Gminy ogłosił przetarg na organizację imprezy. Jak poinformował burmistrz wpłynęły dwie oferty. Nie wiadomo kto je złożył, ani na jakie kwoty opiewają. Jednak z wypowiedzi burmistrza wynika, że są one o ok. 150 tys. zł wyższe od kwoty jaką na realizację imprezy dysponuje w tym roku samorząd.
Burmistrz oświadczył, że jeśli pieniądze się nie znajdą, to Karbonaliów nie będzie. Aby temu zaradzić skierował do Przewodniczącego Rady wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, podczas której rada ma rozpatrzyć projekt uchwały dotyczący zwiększenia budżetu Karbonaliów.
Stawianie przez burmistrza sprawy na ostrzu noża ma zapewne wymóc ma radzie zgodę na większe wydatki. Z formalnego punktu widzenia burmistrz ma rację. Zgodnie z prawem musi on unieważnić przetarg, jeśli kwoty ofert są wyższe, niż kwota zabezpieczona w budżecie. Jednak taka sytuacja wynika z tego, że gmina całość organizacji imprezy chce scedować na jedną firmę. Dwie oferty przetargowe to wcale nie dowód na to, że Karbonaliów nie da się zorganizować za mniejsze niż do tej pory pieniądze. To tak, jakby dysponując kwotą 400 tys. zł zrobić przetarg na maybacha i twierdzić, że za takie pieniądze nie da się kupić żadnego samochodu. Maybacha się nie da, ale kto powiedział, że nie można jeździć mercedesem klasy S, albo audi A8?
Fot. Mariusz Wujec
| Komentarze użytkowników (0) |
| Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły. Zaloguj się lub zarejestruj. |




